5.3 C
Wrocław
sobota, 26 listopada, 2022

Drugi trener Śląska przed meczem z Rakowem

WARTO PRZECZYTAĆ

Zobaczcie, co na konferencji prasowej poświęconej niedzielnemu starciu Śląska Wrocław z Rakowem Częstochowa mówił Maciej Stachowiak, drugi trener Wojskowych, który zastępował na spotkaniu przeziębionego Ivana Djurdjevicia.

Maciej Stachowiak: Stan zdrowia trenera Djurdjevicia się poprawia. Mogę uspokoić i powiedzieć, że wszystkie testy covidowe były negatywne. Trener leczy w domu grypę i myślę, że już jutro będzie z nami i podczas niedzielnego meczu również wszystko odbędzie się zgodnie z planem.  

Pamiętam, że zastępowałem trenera Djurdjevicia w Chrobrym Głogów podczas meczu z Widzewem Łódź w I lidze. Jeśli chodzi o prowadzenie drużyny to tak naprawdę wiele się nie zmienia. Do ostatniej chwili zawsze jestem w kontakcie z pierwszym trenerem, wszystkie decyzje są konsultowane i podejmowane wspólne. Nie będę na pewno udziwniał i gdy trenera nie ma życie zespołu toczy się normalnie.

Matias wrócił i trenuje już w tym tygodniu normalnie z drużyną. Jedyny zawodnik, który nie bierze udziału w zajęciach to obecnie Michał Rzuchowski, który ma cały czas problemy z Achillesem. Poza tym wszyscy są do naszej dyspozycji.

To nie jest łatwe przegrać i pożegnać się z europejskimi pucharami w taki sposób jak Raków. Mimo wszystko uważam, że to nie jest zespół, który się podłamie i będzie notował teraz gorsze wyniki. Myślę, że przeciwko nam wyjdzie drużyna bardzo mocna, zarówno w fazie defensywnej i ofensywnej. To zespół o określonej intensywności i mamy pewność, że czeka nas trudny mecz.

Jeśli chodzi o wyniki to faktycznie wygląda na to, że z tymi zespołami, które zeszły sezon zakończyły na miejscach pucharowych, gra nam się lepiej. Wygraliśmy i z Pogonią, i Lechem, a faworytem nie byliśmy. Mieliśmy mniejsze posiadanie piłki, ale wynik był po naszej stronie. Inne mecze, remisowane czy przegrany w Kielcach, piłkę mieliśmy częściej, ale wynik był gorszy. Trudno powiedzieć już teraz, czy z silniejszymi drużynami gra nam się lepiej. Z pewnością jednak w tym momencie, w kórym jesteśmy, gdy szukamy rozwiązań i opcji, kształtujemy styl gry, to spotkania, gdy trzeba dużo determinacji, potrzebny jest kolektyw, są dla nas dobre. Mam nadzieję, że w niedzielę będzie podobnie. Rywal nie przez przypadek długo grał w europejskich pucharach, ale pokazaliśmy, ze potrafimy grać z takmi drużynami.

Zobacz również:  Przebudowa ulicy Kminkowej. Trwa projektowanie pomysłu WBO

Adrian tak naprawdę dobrze trenuje od samego początku naszej pracy w klubie, to nie tak, że dopiero ostatnio się poakzał. Z różnych względów nie dostał szansy od pierwszych minut wcześniej, grali inni, ale w ostatnim meczu otrzymał swoją szansę i pokazał, że chce grać w piłkę, nie bał się odpowiedzialności, był aktywny. Do tego strzelił gola. Każda bramka podbudowuje pewność siebie piłkarza i myślę, że z Adrianem jest dokładnie tak samo.

Zastanawiamy się nad skutecznością Erika. Jestem pewny, że prędzej czy później on się odblokuje bo jest zbyt jakościowym napastnikiem. Ale nie skupiamy się wyłącznie na nim, a na grze ofensywnej całego zespołu. Prawda jest taka, że nasza gra nie sprawia, że napastnik ma dziesięć sytuacji w meczu. Erik miał ich znacznie mniej i nasza w tym rola, aby znaleźć przyczyny takiego stanu rzeczy i sprawić, że sytuacji bramkowych, nie tylko dla Erika Exposito, będzie więcej.

W kwestii Pucharu Polski nie podejmujemy jeszcze żadnych decyzji. Na ten moment skupiamy się na najbliższym spotkaniu. Co do planów treningowych – to na mecz z Ruchem wyjeżdżamy we wtorek, w środę mamy mecz pucharowy i nie wracamy już do Wrocławia bo w sobotę czeka nas kolejne ligowe spotkanie, w Mielcu. Szykuje się fajny, angielski tydzień z graniem co 3-4 dni. Z pewnością w Pucharze Polski będą rotacje w składzie, ale jak dużo ich bęzie – to już ustalimy po spotkaniu z Rakowem.

Myślę, że mamy mały dylemat, kto powinien pojawić się na skrzydle w najbliższym meczu. Mamy tam kilku ciekawych zawodników. Poza tym w każdym spotkaniu akurat na tej pozycji wprowadzamy zmiany. To komfortowa sytuacja dla tych zawodników, bo mają szansę na grę, nawet zaczynając na ławce. Myślę, że np. na pozycji środkowego obrońcy takich rotacji już nie ma i stoperzy muszą czekać dłużej na okazję do gry. Rywalizacja w zespole jest jednak spora i to dla nas duży komfort bo mamy w zespole graczy, którzy cały czas rywalizują o miejsce w składzie.

Zobacz również:  Trasa tramwajowa przez Popowice będzie zielona. Trwa sadzenie kilkuset drzew

Odsłony: 5

WIĘCEJ WIADOMOŚCI

OSTATNIE WIADOMOŚCI

szkola_plywania_450x750px-2