-3.6 C
Wrocław
poniedziałek, 6 lutego, 2023

Finał Męskiego Grania przyciągnął tysiące fanów [RELACJA Z WYDARZENIA]

WARTO PRZECZYTAĆ

W sobotę, 23 lipca na Partynicach czuć było kosmiczną energię. Na scenie głównej wystąpili: Kaśka Sochacka, Bitamina, Zalewski MTV Unplugged i Ralph Kamiński. Na zakończenie festiwalu zagrał skład Męskiego Grania Orkiestry 2022.

Koncert Kaśki Sochackiej, fot. Joanna Bim

Męskie Granie to projekt sponsorowany przez markę Żywiec. Na miejscu na odwiedzających czekała strefa gastronomiczna, a w niej food trucki oraz oczywiście punkty z piwem Żywiec. Przestrzeń festiwalowa wypełniona była leżakami, krzesłami i parasolami, gdzie można było przysiąść i zrelaksować się przy muzyce polskich artystów. W piątek na wrocławskiej scenie głównej wystąpili: Cool Kids Of Death, Fisz Emade Tworzywo, Tribute to Krzysztof Krawczyk: Urbański Orkiestra i goście (m.in. Baasch), Daria Zawiałow i Dawid Podsiadło. W sobotę w line-upie znaleźli się: Kaśka Sochacka, Bitamina, Zalewski MTV Unplugged, Ralph Kamiński i Męskie Granie Orkiestra. Na scenie Ż wystąpili: Żurkowski, Ofelia, Bibobit/ Osiecka + Goście, Resina pres. Speechless, Trupa Trupa, Jan-rapowanie.

Organizacja festiwalu jest naprawdę na najwyższym poziomie. Bardzo dobre nagłośnienie i strefa relaksu, gdzie można napić się piwka. Najbardziej czekam na koncert Ralpha Kamińskiego i oczywiście na finał Męskiego Grania. – relacjonowała Magda, uczestniczka festiwalu.

Nostalgiczna Kaśka Sochacka

Kaśka Sochacka rozpoczęła drugi dzień koncertów na głównej scenie. Jej utwory opowiadają o tęsknocie, stracie i pożegnaniach. Za jej sprawą na festiwalu zapanowała nostalgiczna atmosfera. Artystka zaśpiewała między innymi „Niebo było różowe” oraz „Wiśnię” – tytułową piosenkę z jej pierwszego albumu. Po koncercie można było spotkać się z nią na wyznaczonej strefie. Wokalistka podpisywała płyty i robiła sobie zdjęcia z fanami.

 – Świetny koncert, tylko szkoda, że taki krótki. 20 minut stałam w kolejce do wejścia, więc czuję lekki niedosyt. – skomentowała Gosia, uczestniczka festiwalu.

Roztańczona Bitamina

Bitamina zagrała jako druga przed publicznością. Na scenie głównej królował Vito Bambino – artysta, który rozpoczynał swoją karierę muzyczną w tym zespole, a obecnie często koncertuje solo. To on wchodził w skład ubiegłorocznego Męskiego Grania, razem z Darią Zawiałow i Dawidem Podsiadło. Bitamina zagrała kilka skocznych kawałków i poprosiła widownię żeby zatańczyła razem z nimi. Na scenie nie zabrakło też ich największego hitu „Dom”, który na YouTubie ma już 24 mln wyświetleń.

Zobacz również:  Lubinianin w fazie pucharowej na Mistrzostwach Świata w Bilard

Akustyczny Zalewski

Krzysztof Zalewski zagrał swoje największe przeboje przy użyciu instrumentów akustycznych zamiast tradycyjnych elektrycznych brzmień. W ramach MTV Unplugged można było usłyszeć „Miłość, miłość”, utwór promujący Męskie Granie Orkiestra 2018 zatytułowany „Początek” oraz nagraną specjalnie na potrzeby tej trasy piosenkę „Ptaki”. Na scenie pojawiła się gościnnie też Natalia Szroeder, która wykonała z artystą m.in. „Tylko nocą”.

Kosmiczny Ralph Kamiński

Kosmiczny wystrój sceny już z oddali zwiastował koncert Ralpha Kamińskiego. Porozwieszane gwiazdy i księżyc oraz fioletowe tło stworzyły podniebną scenerię. Artysta zagrał piosenkę dedykowaną swojej babci, zatytułowaną „Krystyna” oraz tańczył do muzyki z „Balu u Rafała”. Największe owacje zebrał jednak jego utwór „Komiczne Energie”, który całkowicie porwał publiczność. Artysta w trakcie występu wyszedł w stronę widowni i razem z uczestnikami zaśpiewał refren swojego największego hitu. Po skończonym koncercie publiczność jeszcze przez chwilę krzyczała o bis, ale harmonogram dnia był bardzo napięty. Wychodząc spod sceny wciąż było słychać rozśpiewanych fanów, którzy wykrzykiwali tekst „Kosmicznych Energii”. Prowadzący podziękował zgromadzonym za entuzjazm i oznajmił, że tegoroczny występ Ralpha na stałe zapisze się w historii Męskiego Grania.

Wyczekiwany koncert finałowy

Ok. 23 rozpoczął się ostatni występ wieczoru. Na scenie pojawił się skład tegorocznego Męskiego Grania – Krzysztof Zalewski, Bedoes oraz zespół Kwiat Jabłoni. Wystąpili oni w towarzystwie orkiestry, gdzie zagrał m.in. WaluśKraksaKryzys. Gościnny występ zaliczył też Mioush. Bez wątpienia tegoroczne trio było muzycznym eksperymentem, w którym wybrzmiały odmienne style muzyczne. Słuchacze mogli posłuchać zarówno rapu, jak i rocka. Jak co roku zaprezentowano repertuar oparty na znanych przebojach polskiej muzyki zaaranżowanych w nowej odsłonie. Wśród sobotnich utworów znalazły się „Ostatnia nocka”, „Ta noc do innych niepodobna” czy „Zwiedzam świat”. Na zakończenie artyści zaśpiewali singiel promujący tegoroczną trasę „Jest tylko teraz”.

Zobacz również:  Mieszkańcy Wrocławia otrzymają decyzje podatkowe

Nie pytaj o Polskę

W tegorocznym repertuarze Męskiego Grania Orkiestry znalazły się utwory, które nawiązują do polskiej historii i są komentarzem do obecnej sytuacji w kraju. W finałowym koncercie pojawiły się dwie piosenki znane z lat 80. „Nie pytaj o Polskę” Obywatela G.C. oraz „Mój jest ten kawałek podłogi” Mr Zooba. Wokaliści zaśpiewali również „Polskie tango” Taco Hemingwaya, gdzie usłyszeć można zmodyfikowany tekst wiersza patriotycznego „Kto ty jesteś, polak mały”. Artyści odnieśli się również do kontrowersyjnej kampanii billboardowej „Gdzie są te dzieci?”, gdy zapowiadali utwór „Dzieci wybiegły” zespołu Elektryczne Gitary. Wśród publiczności można było słyszeć gdzieniegdzie skandowane niecenzuralne hasła w stronę partii rządzącej.

WIĘCEJ WIADOMOŚCI

OSTATNIE WIADOMOŚCI