-3.6 C
Wrocław
poniedziałek, 6 lutego, 2023

Jarosław Obremski: Mieliśmy do czynienia z procesem decyzyjnym, który trwa zbyt długo

WARTO PRZECZYTAĆ

Jarosław Obremski odniósł się do wypowiedzi ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry. W wideo komunikacie przekonuje, że organy wojewódzkie nie dopuściły się błędu. Z jego doniesień WIOŚ i wicewojewoda Jarosław Kresa codziennie, począwszy od 28 lipca, podejmowali działania w sprawie problemu katastrofy ekologicznej.

Wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba. Fot. PAP/Paweł Supernak

Ziobro nie po stronie Obremskiego?

Jarosław Obremski wystosował komunikat z w związku z ostatnimi wypowiedziami ministra Zbigniewa Ziobry i wiceministra Jacka Ozdoby.

3 sierpnia główny inspektor ochrony środowiska wysłał pismo do wojewody i wojewódzkich inspektorów ochrony środowiska o konieczności podjęcia działań z innymi służbami. Nie jest organem, który ma możliwość działalności w terenie. To wojewoda ponosi odpowiedzialność, jeśli chodzi o zarządzanie kryzysowe – tłumaczył Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu i środowiska.

Zbigniew Ziobro w oparciu o komentarz Jacka Ozdoby stwierdził, że należy wyciągnąć konsekwencje wobec tych, którzy nie podjęli działań. W ogniu krytyki jest wojewoda dolnośląski.

Ta sprawa wymaga dalszego ciągu, żeby wobec tych, którzy rzeczywiście zaniechali działań, wyciągnąć konsekwencje – mówił Zbigniew Ziobro podczas konferencji w Prokuraturze Krajowej.

Pismo od Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska

Jarosław Obremski postanowił odpowiedzieć na oskarżenia kierowane pod swoim adresem.

Chcę się ustosunkować do wypowiedzi pana ministra Ziobry, ponieważ mam wrażenie, że został wprowadzony w błąd przez ministra Ozdobę – twierdził Jarosław Obremski.

Wojewoda poinformował, że codziennie od 28 lipca, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w koordynacji z wicewojewodą Jarosławem Kresą podejmowali działania z problemem katastrofy ekologicznej w rzece. Według niego pismo z Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska nie miało wpływu na ich ówczesne poczynania.

3 sierpnia wojewódzcy inspektorzy ochrony środowiska otrzymali informacje z Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska o tym, że mają podjąć intensywne działania w celu znalezienia przyczyny, która powoduje śmierć ryb w Odrze. Nie jest prawdą, że pismo było kierowane bezpośrednio do wojewodów. – skomentował Obremski.

To wojewoda informował GIOŚ?

Na linii rząd – wojewoda istnieje pewien chaos komunikacyjny, co potwierdza wypowiedź wiceministra Ozdoby, który nie mógł dodzwonić się do wojewody dolnośląskiego, bo ten akurat przebywał na urlopie i nie odbierał telefonu.

Według wojewody już 31 lipca w rozmowie telefonicznej wiceszef Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska miał informować głównego inspektora o problemie martwych ryb w Odrze.

To nie GIOŚ informował o klęsce na Odrze. To my tydzień wcześniej informowaliśmy GIOŚ. Mieliśmy do czynienia z pewnym procesem decyzyjnym, który trwa zbyt długo. Po drugie, pismo nie było poleceniem dla wojewodów, było tylko informacją, że wojewódzcy inspektorzy mają z należytą starannością próbować ustalić przyczynę śmierci ryb w Odrze – wyjaśnił wojewoda dolnośląski.

Z jednym możemy się zgodzić – proces decyzyjny trwał znacząco za długo. Kto jednak odpowiada za tę zwłokę?

Odbudowa ekosystemu Odry potrwa latami

Wiele lat minie zanim ekosystem Odry powróci do normy. Przypominamy, że podczas konferencji prasowej związanej ze sprawą skażenia Odry, Jarosław Obremski informował, że nie dostrzega zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców. Fala zniszczenia jest jednak ogromna. Eksperci uważają, że potrzeba kilkunastu lat, aby odratować rzekę z obecnej klęski ekologicznej.

–  To, co się wydarzyło zniszczyło rzekę przynajmniej na 15 lat. Jeśli zginął nawet sum to oznacza, że zniszczenia są bardzo poważne. – informował Kamil Zaremba, prezes Fundacji OnWater.pl

Kamil Zaremba nie ma wątpliwości, że za katastrofą ekologiczną stoi człowiek. Wątpliwe jest, aby za śmiercią ryb mogły stać czynniki naturalne. A tak spekulował wojewoda, gdy przywoływał przykład o katastrofie na rzece Baryczy.

Ewidentnie zaszkodził tu człowiek, który ma imię i nazwisko. Sprawca tej katastrofy ekologicznej powinien zostać przykładnie ukarany. Niestety to właśnie ludzie są największym zagrożeniem dla przyrody. – mówił Kamil Zaremba.

WIĘCEJ WIADOMOŚCI

OSTATNIE WIADOMOŚCI