3.4 C
Wrocław
środa, 7 grudnia, 2022

Kolejne wrocławskie osiedla wnioskują o powiększanie Strefy Płatnego Parkowania.

WARTO PRZECZYTAĆ

Czy na Szczepinie, Ołbinie, Tarnogaju i Nadodrzu będzie Strefa Płatnego Parkowania (SPP)? O tym w czwartek 28 kwietnia zadecydują radni podczas sesji. O uporządkowanie parkowania wnoszą rady osiedla.

– Mamy olbrzymi problem z parkowaniem na osiedlu i nie możemy tłumaczyć wszystkiego niewystarczającą liczbą miejsc parkingowych. Zastawione chodniki, przejścia dla pieszych, rozjeżdżone zieleńce, to nie tylko brak poszanowania prawa, ale przede wszystkim swoich sąsiadów – mówi Krzysztof Mazurkiewicz, przewodniczący zarządu osiedla Tarnogaj podkreślając, że wąskie, zabytkowe uliczki Osiedla Henrykowskiego nie są w stanie przyjąć takiej liczby aut, z którą mierzą się na co dzień. – Priorytetem są auta mieszkańców, zameldowanych na terenie osiedla – dodaje Mazurkiewicz.

Stąd pomysł wprowadzenia Strefy Płatnego Parkowania (SPP). Zdaniem Mazurkiewicza to pozwoli uporządkować przestrzeń oraz „odzyskać nasze osiedle, dziś zdominowane przez auta”.

– Strefa z pewnością nie rozwiąże całego problemu, jednak pomoże pozbyć się aut, które pozostawiają osoby przesiadające się na tramwaj, czy wokół biurowców. Liczymy, że wprowadzenie SPP pomoże zmienić przyzwyczajenia studentów. Dziś na jedno studenckie mieszkanie przypadają często po cztery auta. Żadne osiedle nie jest w stanie sobie z tym poradzić.

Mat. prasowe.

SPP ma pojawić się w okolicach Osiedla Henrykowskiego, Kępy Mieszczańskiej, ul. Jaracza, ul. Inowrocławskiej i ul. Rybackiej. Stosowne uchwały w sprawie powiększenia SPP podjęły same rady osiedla, które przekazały wnioski do magistratu.

– Mieszkańcy przez dłuższy czas narzekali na problemy z parkowaniem. Działaliśmy w ich imieniu razem z radą osiedla Stare Miasto. Wynikało to z tego, iż wiele przyjezdnych osób zajmowało miejsca parkingowe w tym rejonie. Od ponad dwóch lat działa SPP między ul. Zielińskiego, Piłsudskiego a Grabiszyńską. Mieszkańcy są zachwyceni, wreszcie kiedy wracają do domu wieczorem, mogą zaparkować w pobliżu. Natomiast przyjezdni teraz muszą płacić, albo wybierać tramwaj lub autobus. Teraz czekamy na objęcie SPP reszty osiedla, między ul. Grabiszyńską i Tęczową aż do ul. Wysokiej – mówi Magdalena Szczepaniak, przewodnicząca zarządu Rady Osiedla Przedmieście Świdnickie.

Zobacz również:  Jelenia Góra: Przebudowa ulicy Kasprowicza zakończona

Miasto nie tylko dla kierowców

Zdaniem urzędników znalezienie miejsca postojowego jest znacznie łatwiejsze już po wprowadzeniu płatnej strefy. Chociaż miejsc jest mniej niż przed zmianami, wynika to przede wszystkim z wyznaczenia nowych miejsc legalnego parkowania, które muszą uwzględniać m.in. odległości od skrzyżowań, przejść dla pieszych, przystanków, bram wjazdowych.

– Przede wszystkim musimy zadbać o ochronę interesów mieszkańców ścisłego centrum przez poprawę dostępności miejsc postojowych oraz dalszy rozwój tego obszaru jako wizytówki Wrocławia. Przestrzeń ulic jest tu zbyt cenna, aby przeznaczać ją na parkingi – potrzebujemy jej dla pieszych, na ogródki gastronomiczne, więcej zieleni i kultury – uważa Tomasz Stefanicki, zastępca dyrektora Biura Zrównoważonej Mobilności UMW.

Jego zdaniem najważniejsza przestrzeń publiczna miasta powinna być dostępna dla wszystkich mieszkańców oraz odwiedzających, stąd inwestycje w ścieżki rowerowe i komunikację miejską. 

Samochód powinien być ostatnim wyborem, gdy chcemy dotrzeć do ścisłego centrum. A jeśli w danej sytuacji jest koniecznością, parkujmy raczej w parkingach kubaturowych, niż przy ulicy. W strefie A i B mamy łącznie ok. 3400 miejsc postojowych w parkingach kubaturowych i niespełna 1300 na ulicach – dodaje Tomasz Stefanicki.

Płatne parkowanie jest korzystne?

Przy wprowadzeniu SPP zmiany mają przede wszystkim szybko wpływać na samych mieszkańców, którzy oszczędzają czas na poszukiwaniu dostępnych miejsc parkingowych. I czują się bezpieczniej jako piesi.

– Chodniki, zwłaszcza stare, nie są konstrukcyjnie dostosowane do długotrwałego obciążenia ciężarem kilkuset kilogramów, przez co parkowanie na nich powoduje ich szybką dewastację – zwraca uwagę Tomasz Stefanicki. I podkreśla, że jeszcze szybciej dewastowane są przyuliczne pasy zieleni.

– A dzięki zasadzie przekazywania zysków z parkowania na rzecz osiedla – na drobne remonty infrastruktury drogowej, nie tylko unika się zniszczeń, ale w perspektywie kilku lat możliwa jest naprawa tych, do których doszło w okresie poprzedzającym regulację parkowania opłatami. Po uregulowaniu parkowania zdecydowanie łatwiej jest też wygospodarować dodatkowe miejsce na wprowadzenie dodatkowej zieleni przyulicznej, stojaków rowerowych czy ławek – dodaje Tomasz Stefanicki.

Zobacz również:  Koniec remontu torowiska! Tramwaje wracają na Leśnicę
Mat. prasowe.

Magistrat podaje, że od początku funkcjonowania SPP we Wrocławiu nie zdarzyła się sytuacja, aby po wprowadzeniu opłat dostępność miejsc postojowych nie uległa poprawie.

– Inne obszary, które w tym roku planujemy objąć SPP to okolice Kredki i Ołówka na osiedlu plac Grunwaldzki, a także na osiedlu Przedmieście Oławskim – dodaje Stefanicki.

Zniżki dla mieszkańców

Zameldowani mieszkańcy mogą w Zarządzie Dróg i Utrzymania Miasta wykupić specjalne abonamenty na daną podstrefę dla maksymalnie trzech pojazdów w cenie 10 zł za miesiąc, 50 zł za pół roku lub 100 zł za rok. W przypadku, gdy adres zameldowania zlokalizowany jest na granicy podstrefy, istnieje możliwość wyboru zakupu abonamentu obowiązującego na jednej z sąsiadujących podstref. 

Abonament można zakupić drogą elektroniczną, korzystając ze strony internetowej.

Wydawane są także abonamenty komercyjne, które można nabyć na strefę B i C, zaczynające się od 200 zł za miesiąc. Jednak dla osób, które przyjeżdżają do Wrocławia z okolicznych miejscowości, rekomenduje się pozostawienie pojazdu na jednym z 30 parkingów park&ride, które zlokalizowane są m.in. na wlotach do miasta, przy węzłach przesiadkowych, pętlach tramwajowych czy przystankach kolejowych.

Mat. Pras. Wroclaw.pl

WIĘCEJ WIADOMOŚCI

OSTATNIE WIADOMOŚCI

400x750px3