1.6 C
Wrocław
piątek, 9 grudnia, 2022

Mariusz Schamlewski po Chemeko-System Cup [WYWIAD]

WARTO PRZECZYTAĆ

Końca dobiegły zmagania w ramach Chemeko-System Cup, w którym ostatecznie siatkarze Gwardii Wrocław po tie-breaku zajęli drugie miejsce. Zwyciężył zespół Cuprum Lubin. Zapraszamy na krótki wywiad ze środkowym wrocławskiej ekipy Mariuszem Schamlewskim.

Dobrze zaczęliście finałowy pojedynek w Chemeko-System Cup, utrzymując wysoką skuteczność w ataku, kluczem było też dobre przyjęcie? 

Mariusz Schamlewski: Uważam, że na to, z jaką mocą zagrywała drużyna z Lubina, trzymaliśmy przyjęcie na dobrym poziomie. Wiadomo, że to i daje komfort w rozegraniu i ułatwia grę w ataku. Nie patrzyłbym jednak do końca na procent naszego przyjęcia, a na to, jak mało wpada nam asów serwisowych nawet przy ostrej zagrywce. To świadczy o tym, że linia naszego przyjęcia ma do siebie zaufanie i każdy wie, co ma robić.

Nie od dziś wiadomo, że zagrywką w siatkówce można wiele zdziałać, co pokazali wasi rywale w drugim i trzecim secie, a wam gra na wysokiej piłce chyba w finale nie szła? 

Tak jak powiedziałem wcześniej, przeciwnik zagrywał bardzo dobrze, co przełożyło się na to, że musieliśmy grać czasami na wysokiej piłce. Nie patrząc w statystyki, wydaje mi się, że popełniliśmy mało błędów bezpośrednich na piłce wysokiej, co pokazuje, że szanujemy piłkę i szukamy jakiegoś rozwiązania w ataku. Trochę brakowało gry z blokiem, ale jestem świadomy, że nie zawsze mogliśmy sobie na to pozwolić. 

W czwartym secie od początku narzuciliście swój rytm gry i szybko zbudowaliście zaliczkę punktową, jest jakiś element, który wskazałbyś jako kluczowy?

Zagrywka ustawiła nam początek seta. Fajnie, że udało się kontrolować tego seta bez żadnych dłuższych przestojów, co przeciwko takiej drużynie nie jest proste.

Choć ostatecznie to rywale cieszą się ze zwycięstwa, dla Was jako drużyny ten mecz to cenna lekcja przed sezonem? 

Zobacz również:  Żyrafy we wrocławskim zoo zostały zaadoptowane. Czym jest adopcja symboliczna?

Każdy mecz z lepszym przeciwnikiem jest cenną lekcją. Pokazuje nam to, ile mamy do poprawy. Cieszę się, że mieliśmy możliwość sparować z drużynami z PlusLigi. 

Kończyciue okres sparingowy, za tydzień już pierwszy mecz ligowy – są jeszcze elementy, które wymagają większej pracy? 

Nie chcę mówić o tym, co mamy do poprawy. Niech dochodzą do tego drużyny, z którymi będziemy grać. Dzisiaj uważam, że jesteśmy gotowi na rozpoczęcie sezonu, a detale będziemy dopracowywać w jego trakcie. 

Czekasz już na rozpoczęcie zmagań?

Pomimo tego, że lubię pracować w okresie przygotowawczym, to oczywiście cieszę się, że zaraz startuje liga. Czas poczuć trochę adrenaliny i zacząć zdobywać ligowe punkty.

—-

W meczu o trzecie miejsce ostatecznie lepsi okazali się zawodnicy MKS Będzin, którzy choć przegrywali już z nowosolskimi koliberkami 0:2, to zdołali wrócić do swojej dobrej gry i odwrócić losy spotkania w tie-breaku. 

WIĘCEJ WIADOMOŚCI

OSTATNIE WIADOMOŚCI

400x750px3