Ładowanie

Młodzież Śląska poległa w sparingu z GKS-em

8 lipca, 2023

 

Do rozpoczęcia sezonu 2023/2024 zostały zaledwie dwa tygodnie, co oznacza, że piłkarze wrocławskiego Śląska pracują na pełnych obrotach. W kolejnym sparingu podopieczni trenera Jacka Magiery podejmowali u siebie zespół GKS-u Tychy. Bardzo odmłodzony zespół WKS-u przegrał 1:2, a wszystkie bramki padły w pierwszej części spotkania.

 

Pierwsze minuty sobotniego spotkania przebiegały pod dyktando walki o zdominowanie środkowej strefy boiska. Odmłodzony zespół Śląska nie zamierzał ustępować pola rywalom. Od samego początku meczu Wołczek, Bukowski, Borys i spółka dokładali wszelkich starań, aby to gospodarze dyktowali warunki na murawie. Dużym wsparciem dla nastoletnich pomocników był bez wątpienia Petr Schwarz. Czeski piłkarz wystąpił w tym starciu na środku obrony, pełniąc przy tym funkcję kapitana.

W 9. minucie rywalizacji po raz pierwszy groźnie zaatakowali goście. Próbę strzału jednego z rywali zablokowali defensorzy Śląska, a do odbitej futbolówki w polu karnym dopadł Mystkowski. Piłka po jego strzale wylądowała w bocznej siatce bramki strzeżonej przez Trelowskiego.

Dwie minuty później tyszanie prowadzili 1:0. Prawą stroną boiska ruszył Machowski, który odnalazł w polu karnym Patryka Mikitę. Były napastnik między innymi Legii Warszawa nie miał najmniejszych problemów ze sfinalizowaniem kontrataku. Gol bez dwóch zdań dodał animuszu drużynie gości, która rozkręcała się z każdą akcją, dążąc do jak najszybszego podwyższenia wyniku.

W 19. minucie pierwszy celny strzał na bramkę Kostrzewskiego oddał Patryk Szwedzik, jednak jego uderzenie zza pola karnego było zdecydowanie zbyt lekkie. W 22. minucie szarżującego Marcela Zyllę faulem zatrzymali obrońcy GKS-u. Poszkodowany postanowił sam uderzyć z rzutu wolnego, ale piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką.

W 24. minucie wrocławska młodzież doprowadziła do wyrównania. Sędzia Damian Grabowski podyktował rzut wolny za faul na Karolu Borysie. Adrian Bukowski bez zastanowienia podbiegł do piłki i bardzo przytomnie zagrał do Patryka Szwedzika. Snajper Śląska bez najmniejszych problemów sprytnym strzałem umieścił piłkę w siatce.

Dziesięć minut później ponownie okazji do zdobycia gola poszukali goście. Najpierw zbyt mocno z prawej strony dośrodkował Machowski, chwilę później wrzutkę z drugiej fanki głową próbował wykończyć Mateusz Radecki. W 35. minucie Kacper Trelowski był jednak bez szans. Błąd w rozegraniu piłki przez formację defensywną Śląska Wrocław bez skrupułów wykorzystał Mystkowski.

Już po kolejnych trzech minutach futbolówka zatrzepotała w siatce GKS-u Tychy po tym, jak uderzenie Bukowskiego dobił Patryk Bednarczyk. Sędzia asystent zasygnalizował w tej sytuacji pozycję spaloną. W 43. minucie golkipera gości próbował pokonać Miłosz Kurowski, którego świetnym podaniem odnalazł w polu karnym Karol Borys. Kostrzewski złapał jednak piłkę. Do przerwy GKS Tychy prowadził zatem przy Oporowskiej 2:1.

W 49. minucie goście oddali pierwszy celny strzał w drugiej części spotkania. Autorem uderzenia był Szpakowski, drugi – obok Radeckiego – z byłych piłkarzy Śląska w barwach pierwszoligowca. To zdecydowanie rozjuszyło podopiecznych trenera Jacka Magiery. Wspierana przez Petra Schwarza wrocławska młodzież przejęła kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, próbując konstruować atak pozycyjny. W 56. minucie składną akcję gospodarzy strzałem z powietrza próbował wykończyć Patryk Bednarczyk. Piłkarze z Tychów nastawieni byli natomiast przede wszystkim na grę z kontrataku.

W 64. minucie zaatakowali tyszanie, jednak wszystkie próby pokonania Trelowskiego świetnie blokowali obrońcy Śląska. W 77. minucie Głogowskiego – który chwilę wcześniej pojawił się na boisku – po indywidualnej akcji usiłował pokonać Niewiarowski. Strzał zawodnika GKS-u o centrymetry minął słupek bramki strzeżonej przez młodego golkipera.

W 84. minucie bliski szczęścia był Karol Borys, którego strzał zza pola karnego wybronił bramkarz gości. Dobijający uderzenie Patryk Szwedzik był na spalonym. 

Śląsk Wrocław – GKS Tychy (1:2)

0:1: 11’ Patryk Mikita

1:1: 24’ Patryk Szwedzik

1:2: 35’ Przemysław Mystkowski

Śląsk Wrocław: Trelowski (73’ Głogowski)  – Wołczek (61’ Hyjek), K. Kurowski, Schwarz (k), Borys, Szczyrek (61’ Stawny), Bukowski, Szwedzik, Zylla (26’ Bednarczyk, 65’ Lutostański), M. Kurowski, Lewkot