Ładowanie

We Wrocławiu trwa proces dotyczący śmierci Dmytra Nikiforenki, 25-letniego mężczyzny z Ukrainy, który zmarł w Wrocławskim Ośrodku Pomocy Osobom Nietrzeźwym (WrOPON)

Proces ws. śmierci Nikoforenki. Dziewięć osób na ławie oskarżonych

1 czerwca, 2023

We Wrocławiu trwa proces dotyczący śmierci Dmytra Nikiforenki, 25-letniego mężczyzny z Ukrainy, który zmarł w Wrocławskim Ośrodku Pomocy Osobom Nietrzeźwym (WrOPON)

We Wrocławiu trwa proces dotyczący śmierci Dmytra Nikiforenki, 25-letniego mężczyzny z Ukrainy, który zmarł w Wrocławskim Ośrodku Pomocy Osobom Nietrzeźwym (WrOPON) w nocy z 30 na 31 lipca 2021 r. Proces rozpoczął się w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu w dniu 31 maja 2023 r.

NIE POLUBIŁEŚ NAS NA FACEBOOKU? ZMIEŃ TO I KLIKNIJ TUTAJ!

Dmytro Nikiforenko przybył do Polski w poszukiwaniu lepszego życia. Pochodził z Niemirowa, małego miasteczka w obwodzie winnickim w centralnej Ukrainie. W Polsce zatrzymał się najpierw w Nysie, a następnie przyjechał do Wrocławia dwa lata przed tragicznym wydarzeniem.

Nocą, 30 lipca 2021 r., po spożyciu alkoholu z kolegami z pracy, Nikiforenko trafił do WrOPON, w zwiąku z niepokojącym zachowaniem w autobusie MPK. Śmierć mężczyzny nastąpiła po tym, jak był rzekomo bity i duszony przez dwóch opiekunów z ośrodka oraz przez troje policjantów. Wszyscy oskarżeni twierdzą, że nie mieli zamiaru zabijać.

Proces dotyczy dziewięciu osób, w tym czterech byłych już policjantów, lekarza, trzech opiekunów i kierowniczki zmiany z WrOPON. Trzej policjanci – Rafał P., Konrad S. i Nikola M., wraz z dwoma opiekunami – ratownikami medycznymi z izby wytrzeźwień – Konradem K. i Markiem P., zostali oskarżeni przez prokuraturę o “przekroczenie uprawnień w zakresie stosowania środków przymusu bezpośredniego”. Zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci usłyszała Joanna K., lekarka, która tamtej nocy pełniła dyżur w izbie wytrzeźwień.

Oprócz tego dwie pracownice WrOPON – Anna K. (opiekunka) oraz Natalia T. (kierowniczka zmiany) – odpowiadają za podżeganie do utrudniania postępowania karnego i namawianie do sfałszowania dokumentacji medycznej.

Podczas pierwszej rozprawy tylko trzech z dziewięciu oskarżonych stawiło się w sądzie. Były policjant, Rafał P., którego oskarżono o uderzenie Dmytro Nikiforenki otwartą dłonią w twarz, nie przyznał się do zarzutów.

Konrad K., opiekun i ratownik medyczny z izby wytrzeźwień, również nie przyznał się do winy. Podczas pierwszego przesłuchania płakał, mówiąc, że to było dla niego traumatyczne przeżycie.

Proces w sprawie śmierci Dmytra Nikiforenki trwa. Jego rodzina czekuje sprawiedliwości. Chcą by trakcie rozprawy wybrzmiała prawda, żeby sądowi udało się ustalić, co rzeczywiście miało miejsce.

Tagi