5.3 C
Wrocław
niedziela, 27 listopada, 2022

Przedłuża się przetarg na budowę szpitala onkologicznego we Wrocławiu. Jakie są powody?

WARTO PRZECZYTAĆ

Zarząd Województwa Dolnośląskiego przekonywał, że do końca lipca zostanie wyłoniony wykonawca, który podejmie się budowy szpitala onkologicznego we Wrocławiu. Przetarg został przedłużony do grudnia. Czy inwestycja, na którą brakuje pieniędzy i racjonalnego planu ma szansę na realizację?

Wizualizacja szpitala przy ul. Kosmonautów. Fot. materiały Urzędu Marszałkowskiego woj. dolnośląskiego

Procesem budowy szpitala onkologicznego we Wrocławiu zarządzają wicemarszałek Marcin Krzyżanowski, który należy do partii Prawa i Sprawiedliwości oraz Zarząd Województwa Dolnośląskiego. Nowy obiekt ma powstać przy ul. Kosmonautów. Do 29 lipca można było składać oferty w ramach przetargu. Teraz termin ten został wydłużony do grudnia. Problemem jest brak wystarczających środków na budowę szpitala oraz wielość pytań i wątpliwości, które uniemożliwiają wykonawcom realizację projektu.

Brak funduszy na budowę szpitala

Jednym z najważniejszych problemów jest fakt, że zarząd województwa nie ma realnych pieniędzy na budowę szpitala onkologicznego. Dysponują oni budżetem 700 mln złotych. Jest to niewystarczająca suma na realizację projektu, który według założeń ma być nowoczesnym i w pełni zorganizowanym obiektem. Wcześniej do przetargu zgłosiła się tylko jedna firma, której oferta była dwa razy wyższa od obecnego budżetu zarządu. Zaproponowali oni wybudowanie obiektu za kwotę 1,4 mld złotych. Przez brak środków ich propozycja została odrzucona. Taki sposób pracy zarządu może okazać się sprzeczny z Ustawą o Zamówieniach Publicznych.

Inżynieria mówi o 700 mln złotych, a dzisiaj taki szpital samodzielny będzie kosztował 2 mld złotych i to z dużym znakiem zapytania, jeśli chodzi o wyposażenie. – poinformował Paweł Skrzywanek, koordynator projektów gospodarczych i naukowych oraz członek rady społecznej Dolnośląskiego Centrum Chorób Płuc we Wrocławiu w latach 1994 – 2021.

Na Dolnym Śląsku mamy kilka nowoczesnych placówek, przy których można by wybudować jednostkę onkologiczną. W obecnej formie budowa samodzielnego i  nowoczesnego szpitalu onkologicznego może nie być możliwa, bo zarząd najprościej rzecz ujmując nie ma na to wystarczających funduszy.

Zobacz również:  Wrocławski sąd wydał prawomocny wyrok ws. Józefa Piniora

Pytania bez odpowiedzi

Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu jest jednostką wiodącą wśród dolnośląskich ośrodków medycznych. Jeśli w mieście ma powstać szpital onkologiczny, to musi on spełniać wymogi kliniczne, a sposoby eksperymentalności badań i procesów medycznych opierają się na zapleczu naukowym Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego. Czy nowy szpital zostanie wybudowany zgodnie z obowiązującymi normami? Jak to wpłynie na inne placówki medyczne, gdzie są obecne jednostki onkologiczne? Do tej pory zarząd województwa nie udzielił odpowiedzi na te pytania, które wydają się być oczywiste w początkowej fazie projektowej. Rektor Uniwersytetu Medycznego niezależnie postulował też o budowę w szpitalu dwóch oddzielnych pawilonów –  jeden dla pacjentów leczących się onkologicznie, a drugi dla pulmonologii. Specjaliści z zakresu medycyny nalegają, aby nie powtórzyła się sytuacja podczas pandemii, gdy chorzy byli leczeni na jednym oddziale, ponieważ wywołuje to lęk u pacjentów.

Nieracjonalny projekt budowy

Na początku roku według planów inwestycyjnych szpital miał być gigantycznym obiektem, który posiadałby 1400 łóżek dla pacjentów i 28 sal operacyjnych. Po dyskusji, która obfitowała w wiele krytycznych uwag, plan uległ przemianie. Marszałek Krzyżanowski ogłosił, że szpital będzie mniejszy o połowę i będzie posiadał jednak 700 łóżek i 14 sal operacyjnych. To świadczy o tym, że plan budowy jest niekompletny i niesprecyzowany.

Za wszelką cenę zarząd województwa chce wybudować nieracjonalny szpital, na który nie ma transparentnej polityki medycznej. – skomentował Paweł Skrzywanek.

Gdy budowano Dolnośląski Szpital Specjalistyczny na Fieldorfa, szpital dysponował pełnym projektem budowlanym z pozwoleniem na budowę. Ówczesny prezes spółki Nowego Szpitalu Wojewódzkiego – Rafał Guzowski rozpoczynał przetarg mając pełną dokumentację projektową. Jest to element, którego dzisiaj brakuje. Obecnie inwestor nie ma projektu i pozwolenia na budowę i z tego powodu przetarg się opóźnia.

Zobacz również:  Dwa nowe połączenia Ryanaira. Z Wrocławia polecimy do Brindisi i Sofii

Dzisiaj inwestor oddaje wykonawcy wszelkie możliwości kontroli tego procesu inwestycyjnego, bo nie ma projektu i nie ma pozwolenia na budowę. – mówił Paweł Skrzywanek.

Polityczny i społeczny problem

Zamiast sukcesu politycznego rządzącej partii mamy do czynienia z przekładającym się procesem inwestycyjnym. Jest on spowodowany poważnymi brakami. Wśród nich można wymienić brak pieniędzy na realizację działań, brak rozsądnego planu budowy uwzględniającego potrzeby medyczne, brak poinformowania opinii publicznej o zmianach wynikających z utworzenia nowej jednostki onkologicznej jak również brak założeń ekonomicznych, które uwzględniałyby funkcjonalność i budżet utrzymania szpitala w przyszłości. Jeśli dojdzie do realizacji budowy tej placówki medycznej, to odpowiedzialność za zarządzanie inwestycją może zostać przekazana innemu układowi politycznemu. Prawdopodobnie temu, który obecnie krytykuje ten proces.

Zapewne startujące w przetargu, w systemie zaprojektuj i wybuduj, konsorcja, zasypują inwestora pytaniami, zgodnie z możliwościami, wynikającymi z Ustawy o Zamówieniach Publicznych. To zrozumiały zabieg, bo wykonawcy obawiają się i słusznie, że inwestycja w formie forsowanej przez nieudolnych polityków PiS i bezpartyjnych samorządowców marszałka Przybylskiego, po wyborach może być kwestionowana. – pisał na swoim profilu na LinkedInie, Paweł Skrzywanek.

WIĘCEJ WIADOMOŚCI

OSTATNIE WIADOMOŚCI

szkola_plywania_450x750px-2