1.5 C
Wrocław
piątek, 9 grudnia, 2022

Raków bezlitosny dla Ślaska!

WARTO PRZECZYTAĆ

WKS Śląsk Wrocław w 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy przegrał z Rakowem Częstochowa 1:4. Jedyną bramkę dla miejscowych z rzutu karnego zdobył Erik Exposito. Niestety, różnica klas na boisku była aż nadto widoczna.

Ivan Djurdjević postanowił nie rotować wyjściową jedenastką i na mecz z Rakowem wybiegł taki sam skład, co w ubiegłotygodniowym spotkaniu z Cracovią. Do kadry meczowej natomiast powrócił Matias Nahuel. Zabrakło kontuzjowanego Michała Rzuchowskiego.

Raków od pierwszej minuty chciał narzucić tempo gry Śląskowi i Bartosz Nowak już po trzech minutach umieścił piłkę w siatce, ale sędzia liniowy dopatrzył się tam spalonego. To jednak było ostrzeżenie dla WKS-u, że przed nimi bardzo wymagające zawody.

W 9. minucie poważny błąd w rozegraniu popełnił Patrik Olsen i musiał ratować się faulem. Sędzia wyciągnął żółty kartonik, a to oznacza, iż Duńczyk zostanie zawieszony i nie będzie mógł wystąpić w następnym ligowym spotkaniu ze Stalą Mielec.

„Medaliki” konsekwentnie atakowały na bramkę Michała Szromnika i w końcu znalazły drogę do siatki. Bramkarz WKS-u najpierw starał się wybić dośrodkowanie Kochergina z prawej strony, ale chwilę później do piłki dopadł nasz były zawodnik, Fabian Piasecki, i otworzył wynik spotkania.
Śląsk Wrocław miał również spore problemy w ofensywie. Pierwsze poważne zagrożenie bramki Rakowa pojawiło się dopiero w okolicach 19. Minuty. Z 25 metra potężnym uderzeniem popisał się Olsen, ale czujny Kovacevic zdołał dobrze zainterweniować.

Przyjezdni konsekwentnie kontrolowali tempo gry i szukali szans na kolejną bramkę, raz Kochergin uderzył w poprzeczkę, ale Exposito nie był dłużny i również groźnym strzałem z dystansu postraszył Kovacevicia. Jednak żadna z prób nie przyniosła oczekiwanych efektów. Raków schodził do szatni z prowadzeniem 1:0, a Śląsk musiał naprawdę sporo poprawić, by spróbować zmienić przebieg tego spotkania.

Śląsk wszedł w drugą połowę z najgorszej możliwej strony. Bartosz Nowak zagrał z rzutu rożnego na 16 metr, a tam z powietrza Walerian Kochergin prostym strzałem pokonał Szromnika i podwyższył prowadzenie. Chwilę później Nowak zagroził Śląskowi z rzutu wolnego, ale tym razem nasz bramkarz wyciągnął się jak struna i sparował piłkę na korner.

Zobacz również:  W Żórawinie powstanie posterunek policji. Zostanie uruchomiony w 2023 roku

Wojskowi w końcu ruszyli do przodu i od razu przyszły efekty. Kovacevic sfaulował Erika Exposito w polu karnym i po analizie VAR sędzia Musiał wskazał na jedenasty metr. Hiszpan pewnie zamienił rzut karny na bramkę i nareszcie przełamał swoją strzelecką niemoc.

Ale Raków dość szybko odzyskał kontrolę nad spotkaniem. Wdowiak dograł piłkę z prawego skrzydła, Nowak świetnie wbiegł w pole karne i ze spokojem zamienił strzał na bramkę. Po 65 minutach Raków prowadził już 3:1.

Po trzeciej bramce goście nie forsowali tempa, ale grali na tyle rozważnie, że nie pozwalali Śląskowi na stworzenie poważnego zagrożenia. Intensywność spotkania ewidentnie spadła. W 78. minucie dobrą sytuację wypracował sobie Nahuel, ale uderzył jedynie obok prawego słupka.

Raków wbił jeszcze jedną szpilkę. Szymon Czyż posłał świetną wysoką piłkę to Wdowiaka, a ten lobem pokonał Szromnika i podwyższył prowadzenie „Medalików”. Śląsk kompletnie opadł z sił i nie miał szans na nawiązanie równorzędnej walki z rywalem. Częstochowianie jeszcze raz strzelili bramkę, ale Gutkovskis był na pozycji spalonej.

Szansa na rehabilitację już 3 września w meczu ze Stalą Mielec, ale najpierw rywalizacja w Pucharze Polski z Ruchem Wysokie Mazowieckie. To starcie już 31 sierpnia o godzinie 18.

Śląsk Wrocław – Raków Częstochowa 1:4 (0:1)
Bramki:
0:1 Piasecki 13’
0:2 Kochergin 47’
1:2 Exposito 59’
1:3 Nowak 65’
1:4 Wdowiak 80’

Śląsk: Szromnik – Janasik, Poprawa, Gretarsson, Garcia, Olsen (59. Quintana), Schwarz, Łyszczarz (46’ Hyjek), Yeboah (59’ Jastrzembski), Samiec-Talar (46’ Nahuel), Exposito (83’ Borys)
Raków: Kovačević – Svarnas, Arsenić, Racovițan, Kun (71’ Długosz), Papanikolaou (82’ Berggren), Czyż, Tudor (46’ Wdowiak), Kochergin (71’ Ivi), Nowak, Piasecki (76’ Gutkovskis)

Żółte kartki: Olsen, Hyjek i Jastrzembski oraz Arsenić, Racovitan i Svarnas
Sędzia: Tomasz Musiał
Widzów: 11 720.

Zobacz również:  Żyrafy we wrocławskim zoo zostały zaadoptowane. Czym jest adopcja symboliczna?

źródło: slaskwroclaw.pl

Odsłony: 3

WIĘCEJ WIADOMOŚCI

OSTATNIE WIADOMOŚCI

400x750px3