-3.8 C
Wrocław
niedziela, 5 lutego, 2023

Śląsk z porażką w Kielcach

WARTO PRZECZYTAĆ

Piłkarze Śląska Wrocław przegrali z Koroną Kielce 1:3 (0:0) w spotkaniu 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Jedynego gola dla WKS-u strzelił John Yeboah.

Zwycięskiego składu się nie zmienia – i pewnie trener Ivan Djurdjević nie zmieniłby ustawienia, w jakim Śląsk zagrał ostatnio z Pogonią Szczecin, ale w Kielcach nieobecny ze względu na sprawy osobiste był Erik Exposito. Jego miejsce w podstawowej jedenastce zajął Javier Hyjek.

O pierwszej połowie wrocławianie chcieliby najpewniej jak najszybciej zapomnieć. Gra niespecjalnie się kleiła, piłkarze WKS-u nie tworzyli większego zagrożenia w ataku, a optyczną przewagę zachowywała Korona. Niestety, wkrótce tę przewagę zaczęła przekładać na gole. W 27. minucie Adrian Danek zagrał z prawego skrzydła w pole karne Śląska, Bartosz Śpiączka ubiegł Daniela Gretarssona i strzałem głową pokonał bramkarza WKS-u. Piłka po jego uderzeniu leciała w długi róg bramki i Michał Szromnik nie zdołał sięgnąć piłki.

O ile można się zastanawiać, czy golkiper Śląska mógł coś więcej zrobić przy pierwszym trafieniu, o tyle przy drugiej bramce był już bezradny. Jakub Łukowski znalazł się w pobliżu pola karnego, minął trzech zawodników WKS-u i oddał techniczny strzał, który kompletnie zaskoczył wrocławskiego bramkarza. Bramka – stadiony świata. A Korona wygrywała ze Śląskiem już 2:0.

W pierwszej połowie wrocławianie dwukrotnie zagościli pod bramką gospodarzy. Najpierw Dennis Jastrzembski oddał “centrostrzał”, który sprawił nieco problemów Konradowi Forencowi, a już w doliczonym czasie gry po jednej z nielicznych składnych akcji WKS-u nad bramką uderzał Petr Schwarz. – Jesteśmy mało aktywni, mało odważni, tak to wygląda w pierwszej połowie. Musimy być agresywniejsi i to zmienić na drugą połowę – przyznał Czech w przerwie w telewizyjnym wywiadzie.

Na drugą połowę wrocławianie wyszli z dwoma zmianami – na boisku pojawili się John Yeboah i Matias Nahuel. I choć pierwsza akcja należała do Korony, to w kolejnej Śląsk zdobył kontaktowego gola. Yeboah po indywidualnym rajdzie wpadł w pole karne i mocnym strzałem zmieścił piłkę przy słupku. Podopieczni Ivana Djurdjevicia mogli pójść za ciosem, ale Caye Quintana po świetnym zagraniu Johna Yeboaha trafił wprost w bramkarza Korony.

Zobacz również:  Wrocław i Dolny Śląsk sprzyjają start-upom. Jest ich tutaj najwięcej w Polsce

Po znakomitym początku Śląska gra się nieco wyrównała, a przez dobre kilkanaście minut żaden z zespołów nie był w stanie stworzyć sobie składnej akcji. Dopiero w 74. minucie Patrick Olsen zmusił bramkarza Korony do wysiłku i interwencji, a niewiele zabrakło, by futbolówkę dobił Caye Quintana. Śląsk atakował – raz jeszcze groźnie uderzał Olsen, z rzutu wolnego świetnie przymierzył Adrian Łyszczarz – jednak Konrad Forenc nie dał się już zaskoczyć. A po drugiej stronie, w jednej z ostatnich akcji spotkania, gospodarze podwyższyli wynik na 3:1. Zagranie z autu w pole karne, Bartosz Śpiączka ubiegł Daniela Gretarssona i raz jeszcze głową strzelił gola.

Śląsk przegrał z Koroną 1:3, a szansa na rehabilitację już w najbliższą sobotę. 6 sierpnia o godzinie 20 wrocławianie zmierzą się na Tarczyński Arenie z Widzewem Łódź.

Korona Kielce – Śląsk Wrocław 3:1 (2:0)
Bramki:
1:0 Bartosz Śpiączka 27′
2:0 Jakub Łukowski 35′
2:1 John Yeboah 48′

Korona: Forenc – Danek, Trojak, Petrov, Balić, Takać (62′ Sewerzyński), Deja (78′ Zebić), Szpakowski (74′ Corral), Podgóski (62′ Kiełb), Łukowski (62′ Zarandia), Śpiączka.
Śląsk: Szromnik – Janasik, Poprawa, Gretarsson, Garcia, Olsen, Schwarz (66′ Rzuchowski), Hyjek (66′ Łyszczarz), Samiec-Talar (46′ Nahuel), Jastrzembski (46′ Yeboah), Quintana (82′ Bergier).

żółte kartki: Deja, Balić, Sewerzyński oraz Olsen.
sędzia: Tomasz Wajda.

WIĘCEJ WIADOMOŚCI

OSTATNIE WIADOMOŚCI