5.3 C
Wrocław
niedziela, 27 listopada, 2022

Volejki notują pierwszą przegraną w PreZero Grand Prix PLS 2022

WARTO PRZECZYTAĆ

W środowe popołudnie siatkarki #VolleyWrocław rozegrały trzeciego z rzędu tie-breaka w ramach rozgrywek PreZero Grand Prix PLS na warszawskich boiskach plażowych Monta Beach Volley Club. Rywalkami Volejek w drodze do półfinału były zawodniczki mistrza Polski, Grupy Azoty Chemika Police. Wrocławski zespół przegrał z policzankami 1:2 (13:25, 25:15, 10:15), jednak wciąż pozostaje w grze.

Środowy mecz z mocną, plażową ekipą Grupy Azoty Chemika Police wrocławianki rozpoczęły w swoim najlepszym, najbardziej doświadczonym na piasku składzie: Saad, Jochym, Gromadowską i Legietą.

Kilkupunktowa przewaga Chemika z początku pierwszej partii dość długo utrzymywała się. Obie drużyny grały krótkie akcje, niewiele było obron i przedłużających się wymian – w starciu mistrza Polski i mistrza PreZero GP 2021 królowały mocne uderzenia. Dwie udane interwencje Igi Wasilewskiej – asekuracja, a potem pojedynczy blok – zwiększyły przewagę policzanek do 5 oczek. Chemik grał coraz pewniej i wreszcie zupełnie zdominował przeciwniczki, pokonując #VolleyWrocław 25:13.

W drugim secie ważną rolę zaczęła pełnić zagrywka, zarówno w ekipie Marka Mierzwińskiego, jak i w drużynie Adama Czekaja. Volejki wyraźnie urozmaiciły swoją grę w ofensywie i ta decyzja opłaciła się – rosnące prowadzenie ekipy z Wrocławia dało komfort gry i pozwoliło na coraz ciekawsze, kombinacyjne akcje. Policzanki nie potrafiły odpowiedzieć tym samym, pozwalając przeciwniczkom na coraz więcej. #VolleyWrocław wygrał tę partię 25:15, doprowadzając do trzeciego seta.

Po krótkiej przerwie lepiej do tie-breaka, drugiego w tym turnieju dla Chemika i trzeciego dla Volejek, przystąpiły siatkarki z Polic. Wrocławianki miały kłopoty z przyjęciem i niestety popełniały własne błędy. Punkty zdobywały dzięki pomyłkom policzanek, choć tych było stosunkowo niewiele. Udane bloki Aleksandry Wachowicz ustawiły jej ekipie całego tie-breaka, bowiem prowadzenie 12:8 było ważną zaliczką do triumfu.

– Dzisiaj miałyśmy okazję zmierzyć się z Chemikiem Police. Niestety przegrałyśmy w tie-breaku, ale poziom tego spotkania był naprawdę bardzo wysoki. Zagrałyśmy dzisiaj bardzo dobre spotkanie, a Chemik zagrał po prostu trochę lepiej niż my. Tak wygląda właśnie siatkówka plażowa, w której decydująca bywa często dyspozycja seta, małe szczegóły. My pozostajemy jednak dobrej myśli i będziemy walczyć do samego końca – powiedziała po meczu Kinga Legieta, plażowa reprezentantka #VolleyWrocław.

Zobacz również:  88 proc. osób w wieku 8-15 lat gra lub ogląda gry wideo. Czy wpłynie to na rynek pracy?

Mimo porażki 10:15 w decydującej partii wrocławski zespół nadal pozostaje w turnieju. #VolleyWrocław przeszedł na prawą stronę drabinki, ale wciąż może bić się o medale. W czwartek, o godzinie 12.15, zmierzy się ze zwycięzcą pary Grot Budowlani Łódź – Polskie Przetwory Pałac Bydgoszcz. Wygrana Volejek da im półfinał.

#VolleyWrocław – Grupa Azoty Chemik Police 1:2 (13:25, 25:15, 10:15)

#VolleyWrocław: Gromadowska (8), Saad (12), Jochym (6) i Legieta (8) oraz Bączyńska (1) i Chorąża

Chemik: Gruszczyńska (1), Wasilewska (6), Wachowicz (26) i Jagła (3) oraz Kubickova (1), Kaczmarek i Tylutki (1)

Odsłony: 2

WIĘCEJ WIADOMOŚCI

OSTATNIE WIADOMOŚCI

400x750px3